![]() |
... na okno. |
Ja jestem, który pstrka.
Ja jestem, który pstrka.
środa, 5 grudnia 2012
poniedziałek, 12 listopada 2012
Coursing w Minikowie
środa, 31 października 2012
poniedziałek, 29 października 2012
wtorek, 23 października 2012
piątek, 19 października 2012
czwartek, 18 października 2012
poniedziałek, 15 października 2012
poniedziałek, 1 października 2012
niedziela, 23 września 2012
czwartek, 16 sierpnia 2012
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
poniedziałek, 6 sierpnia 2012
niedziela, 5 sierpnia 2012
sobota, 4 sierpnia 2012
poniedziałek, 4 czerwca 2012
poniedziałek, 28 maja 2012
czwartek, 17 maja 2012
środa, 16 maja 2012
wtorek, 15 maja 2012
wtorek, 8 maja 2012
czwartek, 19 kwietnia 2012
niedziela, 15 kwietnia 2012
było
czwartek, 12 kwietnia 2012
środa, 4 kwietnia 2012
wtorek, 3 kwietnia 2012
Rysiek drwal - Rich the lumberjack
Richard procował kiedyś w biurze, czyli był biurwem.
Richard był kiedyś zestresowany i bez uśmiechu wstawał do pracy.
Richard jeździł służbowym passatem i miał służbowy telefon.
Richard jest teraz drwalem, jeździ "95", telefony odbiera jak mu się chce z dzwoniącym gadać, zajmuje się sztukami walki, fotografią, lubi to co robi na tyle, by dokształcać się w tym kierunku.
Właśnie sobie uświadomiłem, że Richard to dla mnie wzór do naśladowania.
Richard robi to co lubi, bo robi to co chce.
niedziela, 1 kwietnia 2012
Wspomnienie aparatu Leica mini2
Zafascynowany legendą marki Leica kupiłem kiedyś analogowego kompakta tej firmy. Wyprodukowany w Japonii przesympatyczny aparacik sprzedałem kilka dni temu. Nie żebym płakał za nim po nocach, ale kiedy oglądam zdjęcia jakie nim zrobiłem to widzę, że pomógł mi złapać na celuloidzie trochę więcej niż tylko dziesiątki sekundy, odrobinę światła i ułudę rzeczywistości.
Pstrykałem nim przez szyby samochodu:
I w ogrodzie bycząc się letnią porą:
I znowu z samochodu:
I w podróży:
I kiedy niebo jak Asterixowi, waliło mi się na głowę:
Kiedyś jeszcze popstrykam sobie Le(gendą)icą, może nawet tą wymarzoną :-).
Pstrykałem nim przez szyby samochodu:
I w ogrodzie bycząc się letnią porą:
I znowu z samochodu:
I w podróży:
I kiedy niebo jak Asterixowi, waliło mi się na głowę:
Kiedyś jeszcze popstrykam sobie Le(gendą)icą, może nawet tą wymarzoną :-).
czwartek, 29 marca 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)